Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinenaszdomek-groszek blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Zobacz projekt GROSZEK w IGN Projekt
111987 odwiedzin | wpisów: 33, komentarzy: 158, obserwuje: 9
 

zakup pieca i przygody z autem...

autor: naszdomek-groszek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dach mamy już ocieplony i zrobione takie mini poddasze, gdzie będzie można chować jakieś kartony i inne graty, typu ozdoby choinkoweblog budowlany - mojabudowa.pl To poddasze jest niskie około 1,20 m, swobodnie to mógłby tam sobie połazić nasz Synek, póki coblog budowlany - mojabudowa.pl

mojabudowa.pl - blog budowlany

Chłopaki zrobili też stelaż i obudowali z regipsów miejsce za kominkiem, gdzie chcę sobie zrobić szafę. Nie stać nas na razie na zamówienie takiej szafy, więc zrobimy ją sami, a później ewentualnie zamówimy tylko drzwi rozsuwane. Jak to mówią, potrzeba matką wynalazku, a co kilka głów, to nie jedna i zawsze się coś wykombinujeblog budowlany - mojabudowa.pl

Teść doradził nam też, żeby w łazience zrobić półeczki na jakieś rzeczy typu proszki, płyny. Zostało nam trochę wodoodpornego regipsu z sufitu, to można to wykorzystać.

Dziś chłopaki szpachlują sufity, i będą chyba też wodę podłączać. Mąż kupił na allegro pompę i zbiornik, całkiem dobrą cenę zapłacił.

Wczoraj też pojechaliśmy zamówić i już kupiliśmy piec do ogrzewania centralnego, daliśmy 2,5 tyś za piec o mocy 15 KW. Podobno to bardzo dobra cena! Ja się tam nie znam, o szczegóły będę musiała później męża wypytać, albo najlepiej jak wstawę fotkę, kiedy nam przywiozą ten piec na przyszły tydzień.

Przy okazji udało nam się w promocji kupić drzwi wejściow! Zadowolona jestem z tych drzwi, są solidne i na prawdę w bardzo atrakcyjnej cenie!

Znajomy nam powiedział o tej hurtowni drzwi i o piecu, sam tam kupował, a wiadomo, że jak już się wydaje takie duże kwoty, to lepiej jak ktoś poleci.

No ale żeby nie było tak pięknie, to wczoraj nam auto padłoblog budowlany - mojabudowa.pl zerwała się linka od sprzęgła... Dobrze, że nie w czasie jazdy, tylko na podwórku u znajomego, jak mąż chciał wycofać samochód... Musieliśmy dzwonić po mojego tatę, który nas odcholował do warsztatu i przywiózl do domu. Dopiero dziś mąż pojechal odebrać samochód, a ja nie pojechałam dziś na zajęcia do szkoły, więc mam chwilę aby skrobnąć coś na blogu. Ciekawa jestem ile zabuli w warsztacie samochodowym za tę "przyjemność"...blog budowlany - mojabudowa.pl jakbyśmy mieli mało wydatków... eh life...

A na koniec nasz kochany, pracowity Synuś, który zbiera wszystkie śrubkiblog budowlany - mojabudowa.pl

mojabudowa.pl - blog budowlany


Komentarze (2)
Tytuł: :)
autor:honoratazbyszek  dodano: 2010-04-24 | 12:58:06
Cytuję: \"to poddasze jest niskie jakieś 120 m...\"
Wiem że wkradł się błąd,ale zabawnie czasem się czyta takie wpiski.
Pozdrawiam i rychłego zamieszkania życzę.
Tytuł: honoratazbyszek
autor:naszdomek-groszek  dodano: 2010-04-24 | 13:05:51
hihihi, masz rację, miało być 1,20 m, Dzięki za zwrócenie uwagi, już poprawiam;-)

podłoga, sufit i ocieplanie dachu

autor: naszdomek-groszek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

No i już po urlopie męża! Ile mógł tyle zrobił w tym czasie, ale trzeba przyznać, że bardzo dużo nam pomaga teść, to jest normalnie złoty człowiek i dzięki jego pomocy idziemy do przodu! Oczywiście, trzeba przyznać, że i szwagier Staszek, mój brat Maciej a także mój tata, też mają swój spory wkład, ale motorem napędowym na pewno jest mój teść, który jak już się weźmie za jakąś robotę, to robi jak wół! Teść, jeszcze ma urlop do końca tygodnia i codziennie przyjeżdża ze szwagrem i dalej działają, a mąż dołącza do nich po południu, jak wróci z pracy.

Ja też chętnie bym poszła im tam pomóc, chociaż póki co, to za wiele się tam nie zdam, jedynie ostatnio byłam wymyć płytki w garażu, bo już położyli. Mi przypada w udziale gotowanie obiadów dla wygłodniałych mężczyzn, w końcu musza mieć siłę do pracyblog budowlany - mojabudowa.pl no i zajmowanie się Synkiem. Ale jak już przyjdzie etap malowania ścian, to poproszę teściową o opiekę nad dzieckiem i chętnie sobie pomaluję, uwielbiam malować ścianyblog budowlany - mojabudowa.pl

Chłopaki wylali już podłogę betonową w całym domu, jak wspominałam, w garażu położyli płytki. Musimy teraz tylko trochę podnieść drzwi garażowe, bo podłoga poszła w górę i się nie domykają, ciekawe czy firma, która nam zakładała te drzwi, będzie chciała je w ramach gwarancji poprawić... mąż ma dziś do nich dzwonić.

Poza tym chłopaki zrobili sufity z regipsów, a od wczoraj zabrali się za ocieplanie dachu watą szklaną, trzeba przyznać, że to niewdzięczne zadanie, bo to dziadostwo wszędzie wchodzi i kłuje...

Niestety, pośpieszyłam się z chwaleniem ekipy stawiającej nam ściany... teraz wychodzą niedociągnięcia i jakie krzywe są te ściany...blog budowlany - mojabudowa.pl Muszę też przyznać, że położenie rur od wody i centralnego wyniosło nas duuuużo mniej, niż oferował to "znajomy"... teraz wychodzi, jak ekipy budowlano - rmontowe naciągają klientów na materiale... Przykład waty szklanej... "Znajomy" w tamtym roku mówił, że kupił tanią watę szklaną... Wczoraj mąż pojechał do tej samej hurtowni domówić jeszcze tej waty, bo zabrakłoby na ocieplenie i mógł porównać ceny... Mąż kupił watę szklaną po 14 zł za metr, a ta niby tania wata szklana od "znajomego" była w cenia 35 zł za metr i to cieńsza... Eh, niestety człowiek po fakcie się przekonuje, jak to nie warto ufać niektórym ludziom... Ale cóż, mamy nauczkę, aby zawsze trzymać rękę na pulsie i każdy grosz liczyć dwa razy, bo nawet znajomi chcą cię wykręcić, a później jeszcze mają pretensję, że nie dałeś sie oszukać...

A teraz trochę fotekblog budowlany - mojabudowa.pl

stelaż na podwieszenie sufitu w salonie

mojabudowa.pl - blog budowlany

chłopaki w trakcie robienia sufitu

mojabudowa.pl - blog budowlany

Maciek kładzie płytki w garażu

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

Synek oczywiście zawsze chętny do pomocyblog budowlany - mojabudowa.pl

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany


Komentarze (5)
autor:magdadaniel  dodano: 2010-04-21 | 12:04:47
Mały inwestor też ma swój wkład :)
autor:romka  dodano: 2010-04-21 | 13:47:50
no z taką rodziną nie dziwne że robota idzie !!! choć założe sie że Ten ostatni na zdjęciu jest największym motorem :P :)))
autor:naszdomek-groszek  dodano: 2010-04-21 | 13:54:31
Romko, faktycznie, Synek to największy motorek dla nas żeby jak najszybciej skończyć domek, jest w końcu dla kogo:-)))
autor:anetka74  dodano: 2010-04-21 | 15:22:06
Zazdroszczę postępu prac :)
Dobrze,że Ci się teść przynajmniej udał ;)
Miłek słodki ale z dzieckiem kręcącym się pod nogami pewnie nie jest łatwo.
czekam na kolejne zdjęcia.
autor:aniailukasz  dodano: 2010-04-21 | 15:37:56
ale fajnie!! Zazdroszczę, sama już bym chciała tak mieć. Do tego taką ekipę gratis;)

fotkowo

autor: naszdomek-groszek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Obiecałam kilka fotek, to wrzucam. Na razie tylko z wylewki podłogi, oczywiście pod betonem jest ocieplenie ze steropianu, rozprowadzone rury od centralnego i wody i folia. Dziś kończymy wylewać garaż, podłoga w całym domu już została w sobotę wylana. A później chłopaki biorą się za strop! Na razie idą jak burzablog budowlany - mojabudowa.pl

rozprowadzanie rur

mojabudowa.pl - blog budowlany

warstwa betonu na 10 cm.

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

A tu już nasz Synuś nad planami budowy, w końcu ktoś musi nadzorować praceblog budowlany - mojabudowa.pl

mojabudowa.pl - blog budowlany


po miesiącach przerwy, prace znów ruszyły:-)

autor: naszdomek-groszek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dłuuuugo mnie tu nie byłoblog budowlany - mojabudowa.pl Ale w sumie od lipca zeszłego roku nic ciekawego się nie działo na naszej budowie... Za to bardzo dużo się działo w naszym życiublog budowlany - mojabudowa.pl po latach wyczekiwań, wreszcie zostaliśmy szczęśliwymi rodzicami, mamy Syneczka Miłoszka i jest on naszym oczkiem w głowieblog budowlany - mojabudowa.plNo i oczywiście, teraz mamy podwójną motywację aby szybko skończyć domek i zrobić śliczny pokoik dla Syneczkablog budowlany - mojabudowa.pl Dla nie zorientowanych, dodam, że nasz Syneczek ma już skończone półtora roku, gdyż adoptowaliśmy nasze szczęście, zresztą będzie go widać teraz pewnie często na zdjęciach, bo choć mały, to dzielnie się udziela w wykańczaniu naszego domku, uwielbia biegać po jeszcze pustych pomieszczeniachblog budowlany - mojabudowa.pl

Dość długo nie mogliśmy sprzedać naszego mieszkania, z którego pieniążki miały zostać przeznaczone na wykończenie domku. Dopiero teraz, w marcu podpisaliśmy akt notarialny sprzedaży mieszkania i wreszcie mamy fundusze, aby ruszyć z wykończeniówką. Jak wiadomo, wykończeniówka, najbardziej wykańczablog budowlany - mojabudowa.pl kasa idzie jak woda, a mało co widać roboty...

Na pewno nie starczy nam kasiorki na wykończnie domku na tip top, ale najważniejsze aby była kuchnia, łazienka i chociaż jeden pokój, to się już przeprowadzimy i powoli bedziemy resztę kończyć. Teraz po sprzedaży naszego mieszkania, tymczasowo pomieszkujemy u moich rodziców, co jest ogromną motywacją dla nas aby szybko sie przeprowadzić. Rodzice choć kochani, to jednak mają też swoje przyzwyczajenia, no i okropnie rozpieszczają nasze dziecko, a swojego jedynego wnusiablog budowlany - mojabudowa.pl

Od dwóch dni mąż ma urlop i razem z moim tatą, bratem, oraz teściem i szwagrem działają! Położyli rury od wody i ogrzewania, a dziś zalewali betonem, jutro będą kończyć. Dużo robót wykończeniowych będziemy robić sami, we własnym zakresie, żeby zaoszczędzić na robociźnie. Coż, takie czasy, że trzeba każdy grosz liczyć, a że teść i mój brat mają pojęcie o budowlance, to jakoś dają radę, nawet sprawnie im to idze.

Postaram się w niedługim czasie wrzucić kilka fotek i regularnie jakąś notkę napisać. Na dziś to tyle, dziękuję wszystkim, którzy nadal tu zaglądają i się interesują naszymi postępamiblog budowlany - mojabudowa.pl


Komentarze (2)
autor:romka  dodano: 2010-04-09 | 19:08:39
gratuluję Synka baardzo bardzo!!! i zazdroszcze facetów z pojęciem o budowlance :) pozdrawiam
autor:groszeczek  dodano: 2010-04-12 | 13:18:03
gratuluje ślicznego synka:) i życze Wam dużo radości z rodzicielstwa i szybkiego skończenia domku:)